SnowBlackCorsets

czwartek, 23 czerwca 2011

wtorek, 21 czerwca 2011

gorsetowy brelok z filcu

Marzyło mi się, aby spróbować coś wyprodukować z filcu :D no i jest. Ręcznie uszyty breloczek albo turystyczna  podusia na szpilki :D

niedziela, 19 czerwca 2011

czarny satynowy underbust (i kropeczki)

Ostatnio uwielbiam styl pinup, kropeczki, retro i wszystko co słodko-kobiece :D
Pretekstem do zrobienia zdjęć był oczywiście nowy underbust (dłuższy niż planowałam)
opaskę w kropeczki zrobiłam jakiś rok temu jako element kompletu z gorsetem i spódnicą z tego samego materiału


ma prześliczną czerwoną podszewkę :D
podwójne fiszbiny - taki mój debiut, pliska pod buskiem (zakochałam się w tym wynalazku) chyba jeszcze doszyję modesty panel :D
jestem zadowolona-nowy gorset z nowego wykroju :D

sobota, 18 czerwca 2011

inspiracje

klika inspiracji (internet to potęga-kopalnia pomysłów)


Electra Designs Corsetry, What Katie Did i FairyGothMother - marzę o gorsecie z jednej z tych firm :D
nie wiem jaka to firma stworzyła, ale z pewnością zakochałam się od pierwszego wejrzenia :P
no i wersja mniej hardcore'owa :P

no i na koniec overbust ze swing hooks (już mam na koncie skórzany underbust z takim zapięciem, teraz czekam na chwilkę czasu i spokoju, aby móc się cieszyć tworzeniem satynowego overbusta )


 ₤95
 ₤150
₤ 155
₤ 295
 325!!! A nie 80zł na Allegro - to jest najczęściej chyba (poza KrisLine Vendetta) używane zdjęcie, w celu sprzedania szmiry!
₤365


₤ 130
₤ 150
₤ 160
₤160

Ceny podałam wyłącznie dlatego, że wiele osób uważa, że jeśli coś nazwane gorsetem można kupić za mniej niż 100zł to każdy tyle kosztuje. Jak widać nie jest tak różowo.
Uszycie gorsetu to wiele godzin pracy i całkiem niezłe fundusze włożone w materiały. A oszczędzanie na materiałach czy niechlujne wykonanie skutkuje pęknięciami, wygiętymi plastikowymi fiszbinami, wypadającymi oczkami, bólem ciała i ogólnym niezadowoleniem połączonym z poczuciem wywalonej w błoto kasy

Rozwagi w wybieraniu gorsetu życzę :D

czwartek, 16 czerwca 2011

Laughing Moon Corset

I stało się - zdradziłam mój od dawna używany i sprawdzony wykrój Late Victorian Corset TV 110 (tzn to, co z niego zostało-po moich przeróbkach i poprawkach juz dawno nie przypomina oryginalnego wykroju)

Jakieś 4 lata temu kupiłam trzy zestawy wykrojów (laughing moon potrafi zmieścić nawet trzy różne gorsety w ramach jednego zestawu). Część wykorzystałam, części w najbliższym czasie nie zamierzam (nie znalazłam jeszcze faceta, który chciałby, aby uszyć mu gorset-ale jak coś to posiadam wykrój)

 Laughing moon-underbusty
 Late Victorian Corset TV 110
Laughing Moon - Dore and Silverado Corset

Zamarzyłam o gorsecie z pięciu paneli :-) na początek underbust (planowałam zrobić corset belt-jednak mockup wyszedł tak uroczo, że chyba przedłużę go troszkę i zrobię taki na 20cm busk :D a co tam!)

Wykrój - jeszcze bez żadnych zmian - można go dowolnie przedłużać - planuję zrobić z niego również overbust zapinany na swing hooks - czeka mnie troszkę pracy przy dopasowywaniu góry (ten model to midbust-nie lubmy, nie, nie :P


gotowe do zszycia panele


mockup - marszczenie to wynik braku wystarczającej liczby stalowych dociętych fiszbin - zastąpiłam je plastikami, co jak widać nie daje zadowalającego efektu :P
Rozczula mnie kształt - góra typowa klepsydra, natomiast biodra są zaokrąglone-wyglądają naturalnie.
Mockup uszyłam bez buska-zamiast tego w centralnej części płaska stalowa fiszbina.

Jutro zaczynam pracę nad gorsetem - czarna satyna z czerwoną podszewką - kocham to połączenie!!!!

wtorek, 14 czerwca 2011

podusia na szpilki :D

Kawałek styropianu, nożyk do papieru i stary materiał :)
moja stara podusia na szpilki okazała się niestety zbyt mała-ciągle się gubiła
a, że miałam w zeszły weekend trochę czasu no i możliwość pracy na świeżym powietrzu (nie wyobrażam sobie cięcia styropianu w domu!) powstał manekin na szpilki :D
(obszyty materiałem od Babci, z którego wcześniej powstał komplet gorset + torebka)


poniedziałek, 13 czerwca 2011

stary-nowy gorset :D

Oto jest
odrodził się niczym feniks i tym razem nie wcisnę go w najdalsze i najciemniejsze kąty szafy :D
to była miła praca - zazwyczaj wychodzę z założenia, że lepiej nie poprawiać raz uszytej rzeczy. jednak tym razem zaryzykowałam i jestem chyba zadowolona z efektu.
Awaryjna kreacja na D:GEN jest :D




sobota, 11 czerwca 2011

Pimp my corset!

:D
oczekiwanie na zamówiony gorset mnie dobija... trzeba znaleźć sobie zajęcie, a przy okazji przygotować plan awaryjny na ostatniego przed wakacjami D:GENa :D
postanowiłam podrasować gorset, który uszyłam dokładnie rok temu i nigdy nie założyłam...
oto jak wyglądał:


coś nie tego, prawda?...(co prawda kształt w talii i biodrach ma idealny, że tak nieskromnie się pochwalę :D)

oto jak wygląda obecnie:
obcięłam górę - skróciłam też tył
zaopatrzyłam się kiedyś w oczka 'lacing loops' - teraz posłużą jako ozdobne wiązanie z przodu
do tego mam całą masę nitów :D po trzy 'cones' już są na bokach
czeka mnie jeszcze skrócenie i zakończenie fiszbin, dużo pracy uważanej za średnio kobiecą - wbijanie nitów i docinanie fiszbin to prawie kowalskie zajęcie :P

wtorek, 7 czerwca 2011

Czas na uzupełnienie zapasów

Przerażają mnie chwile, gdy moje 'stalowe zapasy' zaczynają się kończyć. Wiąże się to zawsze z uczuciem, że gdy nagle zaatakują mnie hordy mego talentu, nie będę w stanie ich przekierować na tory procesu twórczego...
a z polskiego na nasze - jak nie ma stali to nie ma gorsetów a to równa się frustracja.

stąd też nowe projekty, które kotłują się w głowie zostały przeanalizowane, zapasy przeliczone i tym razem moje zamówienie będzie raczej skromne :P

 6 metrów spiralnej fiszbiny (7mm)
 fiszbinę należy czymś zakończyć... :D
 tym razem tylko jeden swing hook (one mnie kiedyś zrujnują finansowo) pozostałe 4 czekają w domu
nowość na venacava - nawiercone fiszbiny-specjalnie do zamocowania swing hooks :D nareszcie! wiercenie w stali grozi załamaniem i obrażeniami na ciele 

TERAZ CZAS OCZEKIWANIA!!!!

niedziela, 5 czerwca 2011

skończony-odebrany :D

Dziś nastąpiło uroczyste przekazanie gorsetu Karolinie :D
jak widać zarówno zainteresowana jak i gorset prezentują się zacnie :-)
pracę będę wspominać z łezką w oku - łezką szczęścia oczywiście.
 jeszcze w trakcie tworzenia - czeka na pozostałe ozdobne zapięcia :D