SnowBlackCorsets

czwartek, 18 sierpnia 2011

DIY szpilki z kolcami

Jak już pisałam wcześniej czas nadszedł na przerabianie butów.
W moim idealnym świecie miałabym wszystkie materiały gotowe przed rozpoczęciem pracy, jednak złożyło się tak, że musiałam czekać na zamówione ćwieki.
Wszystko zaczęło się od wspomnianego wcześniej artykułu na stronie deja-mort . A potem szperanie w internecie i dotarłam do twórczyni owych przerobionych "Louboutinów"

ALE OD POCZĄTKU
1) odpowiednie buty.  W 'przepisie' użyto butów Bordello... taaa - 350zł to dużo mniej niż oryginalne buty Louboutina, jednak biorąc pod uwagę mój debiut w szewskim fachu postanowiłam zastąpić je poniżej widocznymi platformami.

2) paski - Pocięłam sztuczną skórę na paski, po czym przygotowałam paseczki fizeliny (1/3 szerokości skóry). Zaprasowałam  przez szmatkę (tu należy uważać, aby skóra się nie przypaliła)



3) paseczki należy teraz podwinąć i skleić - do tego użyłam butaprenu - klei wszystko, jednak niemiłosiernie śmierdzi i najlepiej kleić na balkonie. Potem muszą leżeć mocno dociśnięte (najlepiej pod kilkoma encyklopediami)

4) Po wyschnięciu paseczki przeszyłam jak najbliżej brzegu

5) czas na klamerki - użyłam najmniejszych, jakie udało się znaleźć z pasmanterii. Na końcu paseczków zrobiłam dziurki
 5) znów podklejanie... Po tym zabiegu trzeba paski jeszcze przeszyć - tak dla pewności. W końcu nie będzie się na buty wyłącznie patrzeć. Klamerki biurowe cudownie nadają się do przytrzymania pasków

 6) wielkie przymierzanie - dzięki temu wiadomo w jakiej odległości zamocować paseczek z tyłu.

7) Nareszcie ĆWIEKI dotarly! A pod spodem poklejone paski - zanitowałam ten na samej górze - zarówno dla ozdoby jak i dla wzmocnienia całości

 Przybory czekające na wbijanie ćwieków
 8)Inaczej niż w oryginale-zrobiłam trzy paseczki. Użyłam też innych ćwieków. W końcu nie robiłam wiernej kopii a jedynie wzorowałam się na kolczastych butach. Środkowe ćwieki zabijałam młotkiem, te na zewnętrznych paskach miały 'wąsy' do odginania.

9) Po przygotowaniu paseczków zamocowałam je z tyłu - znów klej plus nity.
ozdobiłam również przód butów (bałam się wbijać cokolwiek w platformę - w końcu to plastik i nie wiadomo, czy nie pęknie)
W środku wykleiłam wszelkie 'onitowane' miejsca filcem 

tadaaam! gotowe :D





EDIT
English version - at last!


I once came acros a website owned by a really talented girl who showed how to transform pretty regular platform heels into your own version of Rodarte Louboutin heels.
Here is what I managed to achieve. Yet there are some differences between what I saw on the net and my own effects. MOstly because of the cost of Bordello shoes which were advised in the original DIY tutorial.

1. I found on the net black platform heels with a strap fastening.
2. I bought about 100 spikes (three kinds - shown in the photos.
3. I got all the tools I needed - mostlyan awl,  hammer and a piece of wood (in which I made a little hole - thank to that I could hammer all the spikes withiout damaging them), glue, and little buckles. I had to make the straps myself. I used glue and my sewing machine to achieve that.
4. I started with the longest spikes around the existing strap. Then I attached buckles and made holes in the straps. After fitting I sew the straps together with a vertical strap (which was to be attached to the shoe later).
5. The creative part of arranging studs :-)
6. So as to prevent my ankles from being scratched I used straps of felt and glued them on the inside - pretty comfortable.
7. the last part was to glue the straps to the heel of the shoe. After the glue had dried I hammered one more stud for decoration and security then I cut out a piece of felt and glued it there - once again to make the inside of the shoe soft and comfortable.
8. I used the remaining studs to decorate the front part of the shoe. I decided not to decorate the platform - I was afraid it would break. Maybe in future I will try to glue some fabric studs there.

6 komentarzy:

  1. Fajnie, tylko szkoda że paseczki na kostkach robią nóżkom wielką optyczną krzywdę. Ale ogólnie brawo za odwagę i chęć działania

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm - tak się mówi, że skracają. Jednak przy tej wysokości platformach nie jest tak tragicznie. jestem i tak 14 cm wyższa i chyba na tym etapie (tej wysokości hehe) wrażenia optyczne idą się bujać.

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi się podoba ta przeróbka i wyszła bucikom na dobre:)teraz sama mam motywacje to jakichkolwiek przeróbek.pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że mogłam pomóc
    Szczerz mówiąc przeróbki wszelakie to kapitalny sposób na relaks no i zawsze jest jakiś stary-nowy ciuch, który przeżywa drugą młodość

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają po prostu mega @_@!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł! Ze zwykłych butów można wyczarować cudo za niską cenę.

    OdpowiedzUsuń