SnowBlackCorsets

czwartek, 29 września 2011

czachowe (czadowe) gorsety

Już niedługo halloween - więc czemu by nie poszukać jakichś mrożących krew w żyłach gorsetów?
Oto efekt poszukiwań na etsy

 
 
 
 
 
I MÓJ FAWORYT: (chyba ze względu na obłędną czerwoną podszewkę)
 
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 27 września 2011

powoli do celu

Bardzo powoli - wolałabym zasiąść i zrobić wszystko od razu, jednak niestety czas nie pozwala.
Dzisiaj nastąpiła zmiana planów - zmieniłam koncepcję na biodra-wszystko po to, aby bardziej je podkreślić.
na chwilę obecną zostały mi oczka, fiszbiny i wykończenia - czyli najbardziej czasochłonne zajęcie :D



niedziela, 25 września 2011

pop-religion-inspired corset - wycięty i częściowo zszyty

Na dzisiaj wystarczy.
Wycięłam kawałki, zszyłam trzy pierwsze, na jutro (lub bliżej nieokreśloną przyszłość) zostały mi jeszcze dwa.
tylny to pikuś, gorzej będzie z kawałami na biodra.

oto efekty dzisiejszych zmagań:



pop-religion-inspired corset - czyli gorset inspirowany 'religinją' koszulką

zaczęło się od wizyty w second-handzie :D
zobaczyłam ową koszulkę
 początkowo poza zachwytem pojawił się problem typu: "Przecież ja tego w życiu nie założę"
Niejako sekundę później dopadł mnie pomysł, że przecież da się to pociąć i przerobić. A na co ja mogę przerabiać ciuchy? No na gorset. :-)

Następnie problem, jaki wykrój dobrać , aby nie zniszczyć wzoru. Postanowiłam stworzyć taki samodzielnie.
Srebrna taśma i worek na śmieci to mój ostatni pomysł na oryginalne wykroje. Oczywiście kupiłam zbyt małą rolkę taśmy, przez co musiałam moją 'zbroję' zasilić taśmą szarą, a po tym jak i ta się skończyła-papierową (nie polecam).
Powstał taki oto wykrój - na biodrach będą twarze - dzięki takim klinom nieuszkodzone :-)




raport z robienia wykroju z taśmy już wkrótce - gdy będę projektować kamizelkę i overbust :-)

poniedziałek, 19 września 2011

niedziela, 18 września 2011

kilka fotek z placu boju

Idę jak burza.
jeśli wszystko dobrze pójdzie (tzn. zakończenia fiszbin zamówione w zeszłą sobotę dojdą w miarę szybko) gorset będzie skończony w środę :-) a do piątku Klientka będzie się nim cieszyć.
Więc teraz wszyscy trzymamy kciuki za Royal Mail oraz Pocztę Polską. Bardziej za tą drugą w sumie :D



Militarna stylizacja

Gorset, spódnica i furażerka  - moje wykonanie
buty - Pleaser Electra




sobota, 17 września 2011

SnowBlack przy pracy

Kilka fotek 'z frontu'

Po pierwsze dużo obliczeń... wszystkie wymiary trzeba przenieść na gotowy wykrój. Czasem trzeba pomieszać kilka rozmiarów. Przydaje się wtedy kalkulator - szczególnie,że wszystkie wykroje mam w calach.

Praca wre - część jest już pozszywana, jednak pokażę dopiero gotowy gorset :D
 obliczenia


 wykrój na Truly Victorian Corset



 Przy pracy - na podłodze najwygodniej


 gotowy wykrój i wspomniane 'zdrowe' przekąski - rodzynki w czekoladzie 
ale woda mineralna jest zdrowa :P

Nareszcie

Poprzedni tydzień należał do jednych z najbardziej zabieganych w ostatnim czasie.
Cieszę się, że nadeszła sobota i w końcu mogę zrobić sobie kawkę i zacząć szyć.
Wykrój jest gotowy :D
Będę dzisiaj testować pisak do tkanin (kupiłam go zamiast kredy czy mydła krawieckiego, gdyż zostawia cieńsze linie i łatwiej wtedy o dokładność w szyciu). Jedynym minusem jest to, że nie jest widoczny na czarnej satynie.
Nic to jednak!

 (mój jest podobny - zdjęcie ze strony: P.H.Cłapa - chyba zrobię tam kiedyś większe zakupy :-))

wtorek, 13 września 2011

satynowy underbust na specjalne zamówienie

Jestem podekscytowana!!!
Bardzo niesamowicie i totalnie podekscytowana!!!
Nareszcie, w końcu po tylu tygodniach (chyba ze 4) zasiądę do maszyny i.... powstanie gorset.
Przyjęłam zamówienie na gładki, czarny  satynowy underbust :D:D:D

Jutro rozrysuję wykrój i przygotuję wszystkie potrzebne materiały ( drelich już do mnie 'leci'). Pozostaje tylko zakupić czarną satynę, sznurek, bawełniane taśmy, lamówkę i zapas czarnych nici (powoli się kończą, a nie ma nic gorszego niż brak nici w połowie szycia).

Konieczny też będzie zapas wody mineralnej i jakieś zdrowe przekąski.

oto wykrój, który dostosuję do indywidualnych wymiarów oraz skrócę z góry tak, aby powstał underbust...

sobota, 10 września 2011

wielka zmiana image'u

Od dawna wiadomo, że nic tak nie poprawia humoru kobiecie jak zakupy i fryzjer/kosmetyczka. :-) Chyba się nie mylę, lubimy być 'dopieszczone' w salonie fryzjerskim, a potem najlepiej pójść na zakupy w celu zakupienia kilku gadżetów potrzebnych do wyeksponowania naszego nowego wizerunk.

Oto nastał czas nowej SnowBlack - pozbyłam się pokaźnej części włosów, zafundowałam sobie grzywkę... a poszłam do salonu z myślą o "małym podcięciu..czy coś.... w sumie to róbcie co chcecie..."


Z racji weekendu miałam chwilę dla włosów (wciąż się tego uczę-nowe włosy to wyzwanie) a to szybko doprowadziło do wypróbowania jednej stylizacji. A że stylizacja mi się spodobała-trzeba było ją uwiecznić

Czyli wszystkiemu winny fryzjer!



Makijaż 'Ditowaty' - kreski na powiekach i czerwone ustka

Bluzka Orsay
Spódniczka Orsay
Buty Deichmann

Zauważmy, że nie ma gorsetu!!

Nadal czerń górą - jednak tym razem mniej 'groźnie'