SnowBlackCorsets

środa, 21 września 2011

skończony gorset na zamówienie

ufff...
skończyłam :-)
mnóstwo pracy, jednak opłacało się... mam nadzieję,
jutro zostanie wysłany






2 komentarze:

  1. no no jest cudny:)kawał dobrej roboty:)GRATULACJE!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. hah, dzieki ; ) mój nie będzie się pod żadnym względem umywał do Twoich prac ;p ale jak to mówią: trening czyni mistrza.

    co do "gores". widziałam, że w militarnym gorsecie wszywałaś kliny na biodrach i wyglądało to mega 8D Ja staram się uszyć w miarę podobny gorset do tych bieliźnianych, noszonych na początku drugiej połowy XIX wieku, więc skoro mój będzie ewidentnie noszony tylko pod ubraniem nie wyjdzie tak doskonale, jak te Twoje gorsety (nawet gdybym bardzo chciała ;))

    + muszę uszyć halkę, no i krynolinę. Na razie kombinuję czy nie udałoby się zrobić stelażu bez zamawiania ponad stu metrów potrzebnych fiszbin do halek ;p Sto to zdecydowanie za dużo xD

    ++ Twoje gorsety przerastają moje wyobrażenie o tym, że coś takiego w ogóle może powstać. Electra się nie liczy, ponieważ dla mnie i tak jej prace są nierealne *.*

    OdpowiedzUsuń