SnowBlackCorsets

sobota, 10 września 2011

wielka zmiana image'u

Od dawna wiadomo, że nic tak nie poprawia humoru kobiecie jak zakupy i fryzjer/kosmetyczka. :-) Chyba się nie mylę, lubimy być 'dopieszczone' w salonie fryzjerskim, a potem najlepiej pójść na zakupy w celu zakupienia kilku gadżetów potrzebnych do wyeksponowania naszego nowego wizerunk.

Oto nastał czas nowej SnowBlack - pozbyłam się pokaźnej części włosów, zafundowałam sobie grzywkę... a poszłam do salonu z myślą o "małym podcięciu..czy coś.... w sumie to róbcie co chcecie..."


Z racji weekendu miałam chwilę dla włosów (wciąż się tego uczę-nowe włosy to wyzwanie) a to szybko doprowadziło do wypróbowania jednej stylizacji. A że stylizacja mi się spodobała-trzeba było ją uwiecznić

Czyli wszystkiemu winny fryzjer!



Makijaż 'Ditowaty' - kreski na powiekach i czerwone ustka

Bluzka Orsay
Spódniczka Orsay
Buty Deichmann

Zauważmy, że nie ma gorsetu!!

Nadal czerń górą - jednak tym razem mniej 'groźnie'



5 komentarzy:

  1. Świetna fryzura :D, bardzo ładnie Ci w niej : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się nie podoba. Byłam przyzwyczajona do długowłosej SnowBlack:< Teraz to, to...To krótkowłosa SnowBlack!

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha
    ale o ile bardziej podobna do oryginalnej Disney'owskiej Śnieżki!

    niestety w końcu pogodziłam się z faktem, że moje włosy nie nadają się do zapuszczania

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo kurcze jaka zmiana!nie poznałam Cię:P
    ładnie wyglądasz tak dziewczęco jednak przyzwyczaiłam się do poprzedniej wersji SnowBlack.

    OdpowiedzUsuń