SnowBlackCorsets

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Perfekcyjne zakończenie perfekcyjnego roku/ A perfect end of a perfect year

W ostatnim poście obiecałam pisać wyłącznie po angielsku.... może jeszcze przez kilka miesięcy będzie to blog dwujęzyczny.


To był wyjątkowy rok.
I wyjątkowo się kończy. Po pierwsze właśnie otrzymałam przesyłkę z wykrojem
Atelier Sylphe Patterns <3. Nie spodziewałam się, że dotrze przed końcem roku, więc wyobraźcie sobie moje szczęście, gdy znalazłam go dzisiaj w skrzynce!!!In my last post I promised I would write in English only... maybe I will try to write this blog in two languages for a few months to come ;-)

This was a special year. And it ends great as well. 
First there was a surprise waiting for me in the mail box - a corset pattern I ordered from Atelier Sylphe Patterns less than a week ago. I expected it would be delivered next year (literally, hehe) so imagine my shock when I found it in the mail box today!!

Oto i on - historyczny wykrój przeniesiony z autentycznego gorsetu. Z pewnością uszyję go najszybciej jak to możliwe!!!

Here it is - hand drafted historical corset pattern! I will sure make it as soon as possible (can't wait in fact!)

I jeszcze jedna wiadomość. Można mnie znaleźć na mapie stworzonej przez Lucy! Na mapie można znaleźć osoby, które szyją gorsety na miarę KLIK

Jest to mój ostatni post w tym roku.
Bardzo dziękuję za wsparcie i czekajcie na więcej w 2013 roku!!!

Wszystkiego najlepszego!!!!   And here comes more good news.
I've been listed on a world corsetiere map made by Lucy !!

You can find it HERE 

So that's my last post in 2012 - wait for more os SnowBlack in 2013

Thank you for support and being with me all this year.
Wish you all the best in (lucky?) 2013!!!! 


SnowBlack



sobota, 29 grudnia 2012

Koniec roku, czas podsumowań

    Chyba nigdy tego nie robiłam-nigdy nie zasiadałam przed monitorem/ dziennikiem/ pamiętnikiem w celu podsumowania roku i wyciągania wniosków/ rozliczania się z dokonań/(tu wstawić własną propozycję). Chyba nie miałam takiej potrzeby. Czas płynie, a ja robię to, co do mnie należy, starając się przy okazji (albo przede wszystkim) spełniać swoje marzenia i przeć do przodu.
   Ten rok był jednak inny... szczególny, szalony, wyjątkowy, przełomowy, inspirujący.
Spróbuję więc podsumować wszystko w punktach – tak, jak nakazuje mi moje subiektywne poczucie estetyki.

   I’ve never done that – I’ve never written a summary of a previous year in order to draw conclusions or sum up my achevements (or underachievements). I’ve never felt it was necessary. Time flies and I do what I need to do and at the same time try to make my dreams come true and look forward.

   However, this year was different… special, crazy, exceptional, break-through?, inspiring.

I will try to summarize everything in points-as my sense of aesthetics requires.




1. Współpraca z Foundations Revealed

Styczeń. Pojawia się mój pierwszy artykuł (na temat szycia ze skóry). Następnie dwa kolejne.
Pamiętam emocje związane z pisaniem, po którym nastąpiło oczekiwanie na opinię edytorki - Marion, i w końcu publikację. Styczeń to miesiąc, w którym oficjalnie dołączyłam do 'światowej drużyny gorseciarek' (nie, nie jest to żadna oficjalna nazwa :-) ). Moje nazwisko odtąd można znaleźć pośród tych, których pracę podziwiam, od których sama wiele się nauczyłam i pewnie jeszcze wiele się nauczę.

  Articles for Foundations Revealed

January – my first article appears (it covered the theme of sewing leather). Then there are two more. I remember emothions connected with writing and then waiting for the feedback from the editor-Marion and finally publication. January was the month when I finally joined the ‘world corsetiere team’ (no, it’s not an official name! I  created that). My name can be found among the names of those I look up to and have learnt from a lot!




2. Vintage & Fetish Show


Najpierw zaproszenie od Carrie - jednej z organizatorek V&F Show, chwila zastanowienia (jak dostać się ze śląska do Poznania) i decyzja podjęta. Zapakowałam swoje gorsety i fru przez pół Polski ;-)
V&F Show uznaję za przełomowe wydarzenie w tym roku. Po raz pierwszy moje gorsety 'pokazały się' na żywo. Spotkałam się z uznaniem i chyba uwierzyłam, że to, co robię ma wartość. Poza pokazem (moim pierwszym w życiu) poznałam mnóstwo osób, które od tego czasu są obecne w moim życiu.
  
Vintage & Fetish Show

First Carrie invited me, then I had to figure out how to get from Silesia to Poznań and off we went!

I consider V&F Show as a break-through. My corsets were shown live for the first time! I got a lot of positive feedback and support and I think I started to believe what my work is worth. Apart from the show I met lots of people that have been present in my life ever since.


3. Współpraca z modelkami i fotografami

Pierwsza była Silverrr, a potem już 'poleciało'. Nina Holy, Vmp Selene, Dolly Ann, Miss Piggy, Reddnessa, Justyna, (kolejność przypadkowa). Każdą z nich podziwiam, z każdą mam nadzieję jeszcze współpracować.
Zdjęcia nie powstałyby bez fotografów. Kasia Niwińska, Karolina Miądowicz, MartaChruścińska, Lady Sabath, Karolina Smółka, MyCatherina, Joanna Czogała, Michał Tokarczuk, ŁukaszJaszak, Robert Wypiór, Marcin Cedzyński. Przeglądając zdjęcia można łatwo zauważyć, że w zależności od modelki i fotografa ten sam gorset nabiera innych cech. (Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam...)

Collaboration with models and photographers

Silverrr was first, then Nina Holy, Selene, Dolly Ann, Miss Piggy, Reddnessa. I admire each one of them and hope to have a chance to work with once again.

There would be no photos if it hadn’t been for the photographers: Kasia Niwińska, Karolina Miądowicz, Marta Chruścińska, Lady Sabath, Karolina Smółka, MyCatherina, Joanna Czogała, Michał Tokarczuk, Łukasz Jaszak, Robert Wypiór, Marcin Cedzyński. Browsing through the photos you can clearly see that different models and photographers can show the same corset in a variety of ways.






4. Patriotic Pin Up


Jeszcze rok temu miałam mgliste pojęcie o wszystkim co 'retro' czy 'pin up', czy 'vintage', czy 'wygląda jakoś nie z tej epoki'. Aż tu nagle okazało się, że zdjęcie wykonane przez Martę Chruścińską z Silverrr w roli głównej zwyciężyło w konkursie na Patriotyczną Pin Up girl. Jaki w tym mój udział? A no użyczenie militarnego gorsetu na potrzeby sesji :-)

Patriotic Pin Up

A year ago I had a really vague idea of all these ‘retro’, ‘pin up’, ‘vintage’ or ‘it looks like from the old times’ things! And yet one day marta Chruścińska’s photo showing Silverrr in one of my corsets won the Patriotic Pin Up contest!  And what does it have to do with me? I lent the military corset!

5. Wywiad dla Toxic Girls

To dopiero było zaskoczenie. Vmp Selene poinformowała mnie o swoim planie przeprowadzenia ze mną wywiadu, po czym przystąpiła do realizacji wysyłając mi mnóstwo pytań. Niektóre szczerze mnie zaskoczyły (bardzo na plus). W efekcie powstał wywiad, który można znaleźć TU.

Interview for Toxic Girls

That was a surprise! Selene informed me that she wanted to interview me and sent the questions right away. Some of them were a surprise (positive one). The effect is an interview that you can read here (if you know Polish of course )




6. Współpraca z Pin Up Candy

Pin Up Candy poznałam (znowu!) podczas Vintage & Fetish Show. Po raz pierwszy miałam okazję podziwiać burleskę i… zakochałam się! Bardzo żałuję, że z powodu pokazu i obowiązków z tym związanych nie widziałam wszystkich występów, jednak to, co udało mi się zobaczyć wystarczyło w zupełności.
Candy zainteresowała się moją twórczością i wkrótce powstał pierwszy gorset (plus pas do pończoch i stanik), w którym można ją podziwiać podczas występu „Black Rose”. W grudniu przesłałam kolejny-wykonany wg ścisłych wytycznych Candy-cekinowy overbust.
Różowy zestaw można było podziwiać w tv w październiku (KLIK). DDTVN przygotowało materiał o Pin Up Candy, a na zakończenie sama zainteresowana zaprezentowała krótki układ. Cekinowy gorset pojawił się natomiast w Pytaniu na Śniadanie (27.12.2012) – Candy opowiadała o swojej współpracy z fundacją Mama, a następnie olśniła Polskę krótkim występem.


Collaboration with Pin Up Candy

I met Pin up candy (again!) during the Vintage & Fetish Show. I had the pleasure to see burlesque for the first time and… fell in love! I wish I had seen more, yet what I saw was enough.

Candy got interested in my work and soon we started to work on the first corset (and a matching bra plus a garter belt). You can see her wearing it in her “Black Rose” show. In December I sent another corset – once again I dad to strictly stick to Candy’s instructions- a sequined overbust.

Candy performed in both of them on Polish TV – you can find the performance here and here.


Dwie cudowne blogerki – Vintage Girl i Lady in Black postanowiły zorganizować retro imprezę w Łodzi. Wciąż jeszcze nie zabrałam się do jej zrelacjonowania, a chciałabym to zrobić dobrze, więc w tym miejscu napiszę tylko, że podczas imprezy miałam przyjemność zaprezentowania nowych gorsetów. 

Pin Up & Burlesque Party

Two wonderful bloggers – Vintage Girl and Ina von Black decided to organize a retro party I Łódź. I still haven’t written an account of it and I want the description to be decent, so here I will also reveal, that I showed my corsets there once.





8. Okładka TATUAŻ Ciało i Sztuka

Sylwię Reddnessę ‘poznałam internetowo’ po pamiętnym Vintage & Fetish Show. Udostępniłam jej czerwony gorset na potrzeby sesji, po czym za jakiś czas otrzymałam  informację, że ‘przyozdobimy’ okładkę letniego wydania TATUAŻU. Wiadomość ta, a później sam magazyn przez kilka dobrych tygodni były dla mnie powodem do dumy i radości. 
 
TATUAŻ - Ciało i Sztuka cover

I ‘met’ Sylwia Reddnessa after the memorable Vintage and Fetish Show. ‘Met’ is maybe a little inaccurate, as we contacted via e-mail only. I lent her the red corded corset for a photoshoot and after some time she informed me that ‘we’ would appear on the TATUAŻ cover. It was the reason of my joy for the following few weeks.

9. Kalendarz WOMEN Alternative

CarrieDiamond to kobieta, którą bardzo podziwiam. Wspólnie z Wanilianną zorganizowały Vintage & Fetish Show, stworzyła magazyn WOMEN Alternative (który czytam z wielką przyjemnością), a na koniec roku uszczęśliwiła nas kalendarzem WOMEN Alternative! I właśnie do mnie ‘należy’ luty!Wciąż można sobie zamówić własny kalendarz TU.

 WOMEN Alternative calendar

Carrie Diamond is a woman who I truly admire. Together with Wanilianna she organized the Vintage & Fetish Show, she created the WOMEN Alternative magazine (which I read with all the pleasure in the world!) and at the end of the year she pleased us with the WOMEN Alternative calendar. And I am the patron of February. You can still buy your own copy here.



10. Oficjalna strona internetowa

Zajęło to mnóstwo czasu, jednak oficjalna strona internetowa www.snowblackcorsets.com w końcu powstała. Jest ona wynikiem pracy dwóch osób – Michała Mrożka, odpowiedzialnego za zdjęcia, filmik i nowe logo SnowBlack Corsets oraz Kwiecia-mojego osobistego brata, który ‘poskładał’ elementy w jedną spójną całość. Nowe, lepsze oblicze SnowBlack Corsets jest ich zasługą, za co serdecznie dziękuję!

Official website

It took some time but the offical website www.snowblackcorsets.com finally appeared. It the the effect of the work of two people – Michał Mrożek-who is responsible for the photos, video and the new logo, and Kwiecio-my personal brother who put the pieces together. I would really like to thank them for the new, better face of SnowBlack Corsets.


Plany na 2013 rok?

A i owszem. Pierwszy plan dotyczy tego bloga. Chcę pisać go wyłącznie po angielsku – tak, jak robię to już na Fb.  
Ponadto chcę szyć coraz więcej i próbować swoich sił w najbardziej szalonych projektach, jakie tylko są możliwe. W głowie siedzi mi mnóstwo pomysłów, a nowe wykroje i stosy tkanin czekają tylko na chwilkę czasu. Inspiruje mnie to, co stanowi wyzwanie i wymaga wielu godzin myślenia i analizowania przed przystąpieniem do pracy.
Podsumowując ten rok, potwierdzam-był przełomowy i bardzo intensywny. 13 uważam za swoją szczęśliwą liczbę, więc nadchodzący rok MUSI być jeszcze lepszy.
Czego wszystkim Czytelnikom bloga/ Fanom na Fb/ Tym, którzy mnie wspierają oraz sobie życzę. J

Plans for 2013?

Yes, please. First of all I want to write this blog only in English-as I already do on Facebook.

Moreover, I want to sew more and more and get involved in crazy projects. I want to develop professionally which means trying new patterns and sewing techniques. I feel truly inspired by elaborate, difficult projects which require lots of thinking, analyzing and work.

To sum up - I confirm that it was special and really intense year. Yet, I consider 13 my lucky number so the following year MUST be even better.

 And so I wish all of my Readers/Facebook Fans and Everyone Who Supports Me an exceptional year!  


piątek, 28 grudnia 2012

Pin Up Candy w Pytaniu na Śniadanie

Zupełnie niespodziewanie (dosłownie 5 minut przed występem) dowiedziałam się, że Pin Up Candy będzie można podziwiać w "Pytaniu na Śniadanie". Tematem były zajęcia z burleski dla młodych mam. Pod koniec Candy zaprezentowała fragment swojego nowego układu (gorset wykonałam ja).

Zapraszam do słuchania, a od 10:15 do podziwiania występu: 



środa, 19 grudnia 2012

O gadżeciarstwie

Jestem gadżeciarą i zbieraczem wszystkiego, co ładne. 

Uwielbiam cieszyć oczy patrząc na biżuterię, obrazy, ubrania, stare gorsety, płytki w Castoramie, flakony perfum, koraliki, lalki Barbie, stare zegary, decoupage, Marilyn Monroe, nogi przyodziane w pończochy i pewnie milion innych rzeczy. Kocham dotykać - tkaniny w moim ulubionym sklepiku Pani Asi, książki w twardych oprawach, ubrania, porcelana, pluszowe misie, opakowania kosmetyków, piękne, stare kapy, koronkowe serwetki mojej Mamy... pierwsza wyciągam rękę, aby sprawdzić jakie są w dotyku.

Po co to piszę? Aby wyjaśnić, ze moje 'gadżeciarstwo' nie ma nic wspólnego z dotykowymi wyświetlaczami i technologią 3D. 
Zachwycam się pięknem i to chyba zbyt często.

Dzisiaj mam dwa powody do zachwytu. Pierwszym jest naszyjnik wykonany przez niezwykle utalentowaną projektantkę biżuterii. Anna (Wild Orchid ) tworzy małe cuda, które cieszą oczy i z pewnością poprawiają humor.
Oto mój nowy nabytek - wykonany specjalnie dla mnie naszyjnik z królewskim gorsetem.



Drugim gadżetem są przypinki z logo SnowBlack Corsets.
Już niedługo niespodzianka z nimi związana, a tymczasem oto one ;-) 
 
(Może nie wypada się zachwycać własnym logo, ale w tym wypadku nic sobie z tego nie robię - jest super i już! Jego autorem jest Michał Mrożek i należą mu się brawa za genialność)

niedziela, 16 grudnia 2012

Jak jej nie uwielbiać?


Zaledwie wczoraj Pin Up Candy zaprezentowała nowy układ, a już pojawiło się kilka bardzo dobrych zdjęć z jej występu.
Zachwycam się bardzo mimo, że nie dane mi było przeżyć tych emocji na żywo.
Jednak cały czas byłam myślami z Candy i może trochę pomogłam? :-)

Wielkim zaszczytem jest dla mnie to, że to już drugi kostium Pin Up Candy, który pomagałam tworzyć. Po raz kolejny 'stoję za' gorsetem.

Poniżej zdjęcia z trzech źródeł: Łukasz Walas Photography , Studio FM oraz Frustra










Cekinowy gorset dla Pin Up Candy




Kolejny gorset, który do dzisiejszego poranka musiałam trzymać w wielkiej tajemnicy (a to dlatego, że wczoraj Pin Up Candy po raz pierwszy zaprezentowała na scenie swój nowy układ)
Gorset wykonany z tkaniny w całości pokrytej ciemnoczerwonymi cekinami.
Na manekinie dużo traci, jednak na Candy prezentuje się zjawiskowo.
A przy okazji zapraszam na moją oficjalną stronę www.snowblackcorsets.com










niedziela, 9 grudnia 2012

SnowBlack dla Foundations Revealed

"I plucked up the courage to adjust the historical pattern quite dramatically... and the heavens did not fall on my head."

W sobotę na Foundations Revealed ukazał się kolejny artykuł mojego autorstwa.
Tym razem zajęłam się tematem modyfikacją historycznego wykroju. (Khaki corded corset z książki Jill Salen)
Mówiąc szczerze i bardzo kolokwialnie-pojechałam po bandzie z tą modyfikacją, jednak wszystko dla dobra sprawy ;-)
Zapraszam do lektury!
ARTYKUŁ




sobota, 8 grudnia 2012

Pin Up Candy podczas Paris Burlesque Festival

Obejrzałam minutkę temu i wciąż mam ciarki!
Występ Pin Up Candy podczas Paris Burlesque Festival. 
Kostium do "Black Rose' powstał wiosną tego roku. Uważam go za jeden z jaśniejszych punktów mojej twórczości :-)

 


niedziela, 2 grudnia 2012

Oficjalna strona SnowBlack Corsets

Zapraszam na oficjalną stronę SnowBlack Corsets!
Strona ruszyła dokładnie 1 grudnia. Odwiedzajcie ją często, gdyż pojawi się jeszcze wiele informacji!

Za filmik, logo i zdjęcia odpowiedzialny jest Michał Mrożek.
Całość ładnie poskładał kwiecio.  


tymczasem... KLIK


sobota, 1 grudnia 2012

Nowe logo - nowa twarz SnowBlack Corsets

Od kilku  miesięcy trzymam je w tajemnicy, jednak nadszedł czas, aby ujawnić nową twarz SnowBlack Corsets. Nowe logo zaprojektowane przez Michała Mrożka, który również 'odpowiedzialny jest' za kilka niespodzianek, które już niedługo ujrzą światło dzienne. 
Jest na co czekać-wierzcie mi!
Tymczasem nowe logo!!!



poniedziałek, 19 listopada 2012

The Metropolitan Museum of Art

Szycie gorsetów to nie tylko praca przy maszynie. Przynajmniej dla mnie.
Wszystkie projekty powstają najpierw w głowie, część z nich ma to szczęście i się z niej wydostaje przybierając namacalną formę. Wciąż jednak mnóstwo projektów pozostaje ukrytych w czeluściach mego mózgu. 
Skąd te pomysły się biorą? Z obserwacji. Uwielbiam przeglądać galerie w poszukiwaniu gorsetowych perełek.
Historyczne zbiory to prawdziwa kopalnia juz nie perełek, a diamentów!
Polecam więc wirtualne odwiedziny w Metropolitan Museum.
 
 
 

czwartek, 15 listopada 2012

Początek nowego projektu

Tym razem zajmę się gorsetem overbust. Niewiele mogę zdradzić, jednak ta faza szycia nie jest jeszcze ściśle tajna ;)

Mock-up uszyty na próbę. Po przymiarce wszelakie poprawki zostaną naniesione na wykrój, a potem zacznie się szaleństwo szycia! :-)

Będzie to z pewnością bardzo ekscytujący projekt :-)





niedziela, 11 listopada 2012

18th century stays - koniec!!!!

Nareszcie mogę napisać, że gorset został ukończony!
Po kilku (!!) miesiącach kombinowania (głównie tego) i szycia, a potem kilkunastu godzinach wykańczania mogę w końcu przedstawić gotowe dzieło.
Dla zachowania XVIII-wiecznego wyglądu obszycia wykonałam ręcznie, podobnie jak dziurki (morze przelanej krwi!).
W sumie gorset składa się z 4 warstw tkanin oraz rattanowego usztywnienia.
Mogę uznać to doświadczenie za bardzo cenne i czuję, że kolejne tego typu projekty (a jeden rozpocznę już niedługo) sprawią mi tyle samo radości (chociaż z pewnością nie będą się tak rozciągać w czasie).


Mam wrażenie, że ze zmęczenia piszę średnio składnie, więc kończę i publikuję foty i filmik (beznadziejne światło - jutro chyba powstanie nowy)









czwartek, 8 listopada 2012

18th century stays-prawie koniec

Tak... prawie robi różnicę.
Wczoraj przez ponad 4 godziny obszywałam ręcznie dół. KAŻDY ząbek osobno. Może to zabrzmi dziwnie, ale tak dobrze sie bawiłam, że nie zdawałam sobie sprawy z upływu czasu!
Dzisiaj powtórka- tym razem jednak obszywac będę górną krawędź, która jest stosunowo prosta, więc liczę, że zajmie to mniej czasu. :-)

Tymczasem prezentuję efekt mojej pracy: