SnowBlackCorsets

niedziela, 26 lutego 2012

bardzo pomocny filmik

Kilkakrotnie otrzymywałam maile z prośbą o uszycie gorsetu, który można nosić zarówno pod ubraniem, jak i na ubraniu jako element dekoracyjno-szałowy.
O ile jestem w stanie z przyjemnością spełnić marzenie nr 2, o tyle marzenie nr 1 jest lekko ciężkie do spełnienia.
Dlaczego?
Współczesne stroje są zazwyczaj dopasowane, uszyte z cienkich elastycznych tkanin i czasem znać nawet źle dobrany stanik.
Ze swojej strony dodam jedynie kilka technicznych aspektów:
1) gorset zazwyczaj szyje się z 2 -3 warstw materiału
2) każdy szew jest przestębnowany (przez co robi się automatycznie dwa razy więcej warstw
3) fiszbiny mają swoją grubość -to nieuniknione
3) busk nie dopasowuje się do ciała jak kawałek materiału-poza tym jego wystające nity (knobs) będą się odznaczać
4) podczas wiązania powstaje węzeł plus kokardka... znów obcisła bluzeczka odpada.


 Filmik to pokaże, a pan komentujący ładnie wytłumaczy.

Jeśli chcesz nosić gorset pod ubraniem masz dwa wyjścia:
1) zmień swoją garderobę ( tuniki mogą maskować gorset, albo po prostu pomykaj w sukniach z epoki!!:-))
2) wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem-zainwestuj w odpowiednią bieliznę wyszczuplającą, która jest dostosowana do naszych czasów

2 komentarze:

  1. tamtych czasach panie nie przejmowały się nadmiarem w biodrach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmik dopiero mi się ładuje, więc wypowiem się tylko o treści :) Zgadzam się z tobą w rozwiązaniach- pod obcisłą bluzeczkę czy przylegającą sukienkę nie ma po co wkładać gorsetu, z powodów, które wymieniłaś, a także (jako powód wynikający z podanych przez ciebie jak i specyficznego kształtu gorsetu) ponieważ gorset często odgina się nieco z przodu, dolny brzeg brykli nieco odstaje, a także kształt ciała widzianego z boku często nie ulega poprawie (dodatkowe warstwy często wręcz wyglądają, jakby "pogrubiały", w każdym razie żebra i brzuch nie są naturalnie wyprofilowane). Nie wspominając już o "najgorszym"- suple z tyłu! Jednak dodam też, że bardzo często noszę mój gorset pod ubraniem- o wiele częściej niż na wierzchu. To dlatego, że noszę go do strojów składających się z kamizelek, pełnych spódnic itp. Przy innych stylach raczej rezygnuję z gorsetu. Spódnica zapinana w talii maskuje kokardę z tyłu, która znajduje się poniżej zapięcia, aksamitna kamizelka jest bardzo gruba- swoją drogą bez gorsetu w takim zestawieniu często wyglądam na o wiele szerszą, niż jestem- tyle warstw halek i koszul się nakłada, toteż projektanci z tamtych lat wiedzieli, co robią! ;)

    Świetny post, więcej takich! ;)

    OdpowiedzUsuń