SnowBlackCorsets

sobota, 28 lipca 2012

Sylwia Reddnessa/Marcin Cedzyński/SnowBlack Corsets - czyli okładkowa sesja

Mam zaszczyt przedstawić kilka zdjęć z okładkowej sesji dla magazynu "Tatuaż-ciało i sztuka"

modelka: Sylwia Reddnessa Borowska
foto: Marcin Cedzyński
make-up: Anita Es
gorset: SnowBlack Corsets





wtorek, 24 lipca 2012

"TATUAŻ-ciało i sztuka" moja pierwsza okładka!!!

Tak!
Oto ukazał się najnowszy numer magazynu TATUAŻ-ciało i sztuka, a na okładce przecudowna Sylwia Reddnessa w... gorsecie SnowBlack Corsets!!!

a oto dowód!

i w środku

Kto żyw niech pędzi po swój własny egzemplarz!!! :-)

niedziela, 22 lipca 2012

Relaksu ciąg dalszy

Niedzielne leniuchowanie, czytanie i... relaksujący DIY
Tym razem postanowiłam stać się introligatorem i z kilku kartek do drukarki, kawałka kartonu i uroczego materiału zrobić sobie notes.
Notes ów jest profesjonalnie zszyty więc nie straci kartek! :-)
Może w końcu przestanę projektować na świstkach papieru, które nieustannie gdzieś się 'chowają'

Okładka z przodu



 Okładka z tyłu

piątek, 20 lipca 2012

stare-nowe meble

I stało się.
Tak, jak zapowiadałam ilość gorsetowych odniesień na metr kwadratowy może przyprawić o mdłości!


Najpierw pudełko na drobiazgi:




 Toaletka/miejsce pracy


zbliżenie na blat 


No i biurko ;-)





wtorek, 17 lipca 2012

Decoupage w wolnym czasie

Mój relaks w żaden sposób nie jest związany z leniuchowaniem!
Chociaż niektórzy uważają decoupage za stratę czasu, która mieści się w kategoriach "można przecież zrobić coś pożytecznego, a ona leniuchuje/wykleja".

Od dłuższego czasu staram się zorganizować w miarę profesjonalne i mało inwazyjne miejsce do szycia w domu. Postanowiłam, że toaletkę (niegdyś przeze mnie 'poskładaną) mogę wykorzystać również jako takie miejsce. Wymaga to jedynie wymiany blatu.

Na początek zdjęcie przed:


A teraz wracam do pracy! ;-)

niedziela, 15 lipca 2012

Black corded underbust

Tak, jak obiecałam-najnowszy underbust został skończony!

Tym razem post będzie bardzo krótki, gdyż zdjęcia mówią same za siebie. :-)
(A tak serio-jestem wykończona! Ten projekt wyczerpał mnie jak żaden inny, gdyż gorset ukończyłam w jeden dzień!)







środa, 11 lipca 2012

bo każdy szczegół ma znaczenie

Jestem bardzo wyczulona na punkcie wykończeń i małych szczegółów, które sprawiają, że przedmiot jest wyjątkowy.
Lubię ładne opakowania, pudełeczka, małe gadżety (w sumie totalnie nieprzydatne, ale takie urocze!)
Chciałabym również, aby właścicielki gorsetów, które wychodzą spod moich rąk czuły się dopieszczone. Zadbałam już o to, aby moje gorsety nie  były 'no name' i postarałam się o metkę. 
Teraz przyszedł czas na bilecik




Wieści z obozu SnowBlack

A oto owe wieści:

 Pracuję nad wykrojem z książki Jill Salen. Już po raz drugi! Poprzedni projekt czyli gorset roboczo nazwany przeze mnie 'Red Corded Midbust' nie zaspokoił moich oczekiwań względem tego wykroju. Po weekendzie będzie gotowy, więc z pewnością pokażę swój nowy twór :-)

tymczasem malutka zapowiedź - dosłownie malutka i bardzo wykadrowana. Nie chcę zdradzać szczegółów, a jedynie spotęgować doznanie oczekiwania :-)

 mock-up  jeszcze przed poprawkami ;-)




I wieść nr 2! Moje zamówienie z uroczej stronki beads.pl dotarło!
Część z zamówionych zawieszek posłuży mi już niedługo,ale ciiiiiii :-) Wszystko w swoim czasie




Życzę wszystkim twórczej środy! 

English Version

There are a few things I wish to share with you.
First of all I've started my newest project-which is connected once again with the pattern from Jill Salen's book (it's called khaki corded corset). As you can see above the mockup is ready. I will post the photos after the weekend-I hope the corset will be ready then :-)
Moreover, I ordered a few charms and I  got them yesterday!! I'm so excited as they will serve as a nice addition to my projects. But I will not reveal anything now! 

Have a creative Wednesday!

czwartek, 5 lipca 2012

Bardzo długi post o przerabianiu, a filmik jako bonus

Kilka postów wcześniej wspominałam o niezwykłym zakupie, jakiego udało mi się dokonać, a mianowicie gorsecie What Katie Did Sophia
Gorset zakupiłam bardzo okazyjnie, jednak rzeczywistość nie zawsze jest tak różowa, jakbym tego oczekiwała. Gorset był w rozmiarze 28 cali, co przekłada się na jakieś 72 cm - co najmniej 10 za dużo jeśli chodzi o mnie.

Nie kupiłam jednakże gorsetu bez skrupulatnie przygotowanego w głowie planu!
Po raz pierwszy w życiu postanowiłam zwęzić gorset!!!

Tak, z pewnością kilku z Was odpowiadałam, że gorsetu się nie zwęża, bo... (i tu moje przydługie i średnio ciekawe wynurzenia na temat konstrukcji, wygody, aspektów technicznych, bla, bla, bla...)
Uznałam jednak, że 10 - 12cm zapasu to akurat tyle, ile potrzebuję, aby uniknąć nieprzyjemności.
Ponadto miałam przegenialny plan zamaskowania powstałych szwów zewnętrznymi tunelami w kolorze ukochanej przeze mnie czerni. W międzyczasie 'napatoczyła' się urocza gipiura... i tak oto mój pomysł zaczął ewoluować.

Oto kilka rzeczy, których ten projekt mnie nauczył. Może niektóre z wymienionych punktów posłużą komuś jako inspiracja lub też przestroga (wiem jak cienka jest granica między tym, co ryzykowne a tym, co zwyczajnie niewykonalne!)

Tak wiec oto 8 złotych myśli SnowBlack:

1.       Zawsze kupuj gorset w swoim rozmiarze
2.       Drobne przeróbki są możliwe, rekomendowane i inspirujące
3.       Wymiana wykańczającej gorset lamówki to drobna przeróbka
4.       Naszywanie elementów ozdobnych to również drobna przeróbka
5.       Naszywanie zewnętrznych tuneli na gotowy gorset to przeróbka dla cierpliwych i dokładnych
6.       Zwężanie gorsetu to droga przez mękę i może doprowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia gorsetu.
7.       Zwężanie gorsetu to przeróbka z gatunku true evil hardcore.
8.       Prawdopodobnie gorset wyjdzie węższy niż zakładałaś


Co otrzymałam po podjęciu się zadania dla odważnych?

Przepiękny gorset, którego niestety nie będzie dane mi nosić, gdyż jest on na mnie zbyt wąski w talii.
Zwężenie wymagało pozbycia się  istniejących tuneli. Wyprucie ich nie wchodziło w grę gdyż pozostałyby ślady na materiale. Poza tym po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że moje ciało jest wyjątkowe, więc jedynie wyjątkowe i szyte na miarę gorsety są dla niego przeznaczone ;-)

Ale się rozpisałam… jak nigdy
A do tego tworzyłam filmik! 




UPRZEJMIE PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ 
 TO MÓJ PIERWSZY
A tak serio-jeśli uważacie, że jest beznadziejny to piszcie hehe ;-)