SnowBlackCorsets

czwartek, 5 lipca 2012

Bardzo długi post o przerabianiu, a filmik jako bonus

Kilka postów wcześniej wspominałam o niezwykłym zakupie, jakiego udało mi się dokonać, a mianowicie gorsecie What Katie Did Sophia
Gorset zakupiłam bardzo okazyjnie, jednak rzeczywistość nie zawsze jest tak różowa, jakbym tego oczekiwała. Gorset był w rozmiarze 28 cali, co przekłada się na jakieś 72 cm - co najmniej 10 za dużo jeśli chodzi o mnie.

Nie kupiłam jednakże gorsetu bez skrupulatnie przygotowanego w głowie planu!
Po raz pierwszy w życiu postanowiłam zwęzić gorset!!!

Tak, z pewnością kilku z Was odpowiadałam, że gorsetu się nie zwęża, bo... (i tu moje przydługie i średnio ciekawe wynurzenia na temat konstrukcji, wygody, aspektów technicznych, bla, bla, bla...)
Uznałam jednak, że 10 - 12cm zapasu to akurat tyle, ile potrzebuję, aby uniknąć nieprzyjemności.
Ponadto miałam przegenialny plan zamaskowania powstałych szwów zewnętrznymi tunelami w kolorze ukochanej przeze mnie czerni. W międzyczasie 'napatoczyła' się urocza gipiura... i tak oto mój pomysł zaczął ewoluować.

Oto kilka rzeczy, których ten projekt mnie nauczył. Może niektóre z wymienionych punktów posłużą komuś jako inspiracja lub też przestroga (wiem jak cienka jest granica między tym, co ryzykowne a tym, co zwyczajnie niewykonalne!)

Tak wiec oto 8 złotych myśli SnowBlack:

1.       Zawsze kupuj gorset w swoim rozmiarze
2.       Drobne przeróbki są możliwe, rekomendowane i inspirujące
3.       Wymiana wykańczającej gorset lamówki to drobna przeróbka
4.       Naszywanie elementów ozdobnych to również drobna przeróbka
5.       Naszywanie zewnętrznych tuneli na gotowy gorset to przeróbka dla cierpliwych i dokładnych
6.       Zwężanie gorsetu to droga przez mękę i może doprowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia gorsetu.
7.       Zwężanie gorsetu to przeróbka z gatunku true evil hardcore.
8.       Prawdopodobnie gorset wyjdzie węższy niż zakładałaś


Co otrzymałam po podjęciu się zadania dla odważnych?

Przepiękny gorset, którego niestety nie będzie dane mi nosić, gdyż jest on na mnie zbyt wąski w talii.
Zwężenie wymagało pozbycia się  istniejących tuneli. Wyprucie ich nie wchodziło w grę gdyż pozostałyby ślady na materiale. Poza tym po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że moje ciało jest wyjątkowe, więc jedynie wyjątkowe i szyte na miarę gorsety są dla niego przeznaczone ;-)

Ale się rozpisałam… jak nigdy
A do tego tworzyłam filmik! 




UPRZEJMIE PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ 
 TO MÓJ PIERWSZY
A tak serio-jeśli uważacie, że jest beznadziejny to piszcie hehe ;-)

7 komentarzy:

  1. Straszna szkoda, bo udało Ci się sprawić, że jest o wiele piękniejszy niż oryginał. Dużo jest za ciasny?

    Co do filmiku - mi osobiście przeszkadza przejmująca cisza. łatwiej byłoby się skupić przy jakichkolwiek dźwiękach - najlepiej po prostu mówionych komentarzach.

    OdpowiedzUsuń
  2. jest za mały o 10 cm

    Dzięki za opinię o filmiku - zbieram wszelkie uwagi i z pokora przyjmuję :-)

    Racja-jest dziwnie i cicho, nie chciałam jednak wrzucać utworu, do któego nie mam praw.
    Mój głos raczej nieeee-jeszcze nie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gorset rewelacja, zdecydowanie lepszy od oryginału!
    Co do filmiku, to zgadzam się z poprzednim komentarzem, że cisza przeszkadza :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Snow Black, skoro za mały - nie chcesz go sprzedać? Byłabym zainteresowana jak coś - jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogłabyś napisać jaką dokładnie miał budowę ten gorset? Ile warstw, jak wszyta taśma nośna i jakie tunele? Trochę widać, ale szczerze powiedziawszy nie zawsze jest tak łatwo zrobić tunele od nowa... Poza tym dziwię się, że cięłaś na oko bez przymiarki. Nie wystarczyło przerobić jednego łączenia?

    Mam do przerobienia gorset-tubę na klepsydrowy i też będę zwężać. Odległe plany, bo maszyna padła :P Z resztą za jednym zamachem chciałabym nauczyć się jak najwięcej technik.

    W sumie najbardziej cenię sobie przeróbki, po których nie ma śladu, czyli bez ozdobników i widocznych ulepszeń, ale tu efekt wygląda lepiej niż ten ślubny na początku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Michalina jak zwykle milion pytan hehe
    odpowiem w punktach:

    1. trzy warstwy - zewnetrzna satyna i wzmacniająca szyta razem plus podszewka (lekko 'eknięta' względem reszty)
    2. tunele - oryginalnie zrobione z zapasu przy wszyciu-przestębnowane, taśma w ogole nie była przyszyta-dyndała sobie między warstwą zewnętrzną a podszewką-dlatego musiałam to wszystko przypiąć
    3. cięłam na oko, bo taka miałam fantazję
    4. tunele zrobiłam, jak widać, zewnętrzne z lamówki wzmocnionej flizeliną
    5. za jednym zamachem to najlepiej jedna technika szycia:-)
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mówionych komentarzach a w tle delikatna muzyczka.. taka bardzo delikatna.. pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń