SnowBlackCorsets

wtorek, 18 września 2012

18th century stays

Nareszcie ruszyłam z kopyta i zabrałam się za zszywanie wykrojonego już kilka dni temu gorsetu. Niestety czas jest nieubłagany i spora jego część przypada na pracę oraz obowiązki domowe.
Z czasem walczę starając się go dobrze zaplanować. Dobry plan to podstawa - a w nim KONIECZNIE musi być miejsce na odpoczynek (tu, niestety, mój plan idealny troszkę kuleje-odpoczynek to ostatnio luksus).
Ale do rzeczy!
100% naturalnych tkanin - wszystko, aby gorset prezentował się jak najbardziej 'oldschoolowo-osiemnastowiecznie'. Nie mogę się doczekać efektu końcowego! Natomiast już teraz mogę przyznać, że szalenie mi się podoba tkanina :-)



2 komentarze:

  1. wygląda na o wiele trudniejszy w konstrukcji niż 'dzisiejsze' gorsety
    ciekawa jestem zakończenia prac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również jestem ciekawa :-)
      Ten gorset może nie jest trudniejszy do zrobienia, ale z pewnością bardzo różni się od tych, które robię zazwyczaj. Przez to szycie składa się w dużej części z myślenia, przymierzania i znów myślenia.

      Usuń