SnowBlackCorsets

niedziela, 28 października 2012

18th century stays 3

Projekt osiemnastowiecznego gorsetu rozciąga się trochę w czasie.
Składa się na to kilka czynników, jednak głównym było znalezienie odpowiedniego usztywnienia. Na prawdziwe wielorybie fiszbiny nie mam co liczyć (pomijam fakt, że z racji mego uwielbienia dla ssaków morskich nie chcę nawet myśleć o użyciu owych).
Pozostało usztywnienie pochodzenia roślinnego. I tu z pomocą przyszedł blog BridgesOnTheBody.blogspot.com
Joanne (właścicielka wspomnianego bloga) szyła kiedyś podobny gorset i swoją przygodę solidnie udokumentowała. Po przestudiowaniu postów i wymianie kilku maili z Jo rozpoczęłam poszukiwania trzciny/rattanu/ czegokolwiek, co nie służy do pokrywania dachów lub nie jest już koszykiem.

Udało się! Tak więc na chwilę obecną jestem posiadaczką kilograma rattanu, który zajmuje sporo miejsca... 

Nic to jednak! Rattan ów ratuje projekt i mam nadzieję, że w przyszły weekend będę mogła zaprezentować gotowe dzieło.



Tymczasem życzę miłego tygodnia!   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz