SnowBlackCorsets

wtorek, 26 lutego 2013

Atelier Sylphe Pattern - po raz kolejny// Atelier Sylphe Pattern once again!

Właśnie otrzymałam nowy wykrój autorstwa Atelier Sylphe!
Muszę to przyznać-uwielbiam je! Moim celem jest zebrać je wszystkie i każdy wypróbować. Nie tylko sa one bardzo dokładne, ale również bardzo czytelne.
Tym razem tajemnczy gorset 'z możliwością usunięcia fiszbin' - sprawdze, o co chodzi ;-) Mam kilka pomysłów na ten gorset. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;-)



I've just received a new pattern by Atelier Sylphe.
I must say I already love them! My aim is to try each one of them!
Not only are they extremely accurate, but also really clear and easy to work with.
This time it's a 'removable boning corset' - will check what that's all about. There are some ideas in my head that would probably work well with the pattern... shall see.

moja kolekcja -  obecnie licząca 2 wykroje
(pomijam wcześniejsze, np Laughing moon)
my collection - now counting two lovely patterns!



 
I oryginalny gorset - z kolekcji Joëlle
 and the original corset from Joëlle's collection 
 

poniedziałek, 25 lutego 2013

Nina Holy w magazynie Delicious Dolls/ Nina Holy in Delicious Dolls magazine

aśnie otrzymałam lutowe wydanie magazynu Delicious Dolls prosto z USA!!! Można w nim znaleźć nasze piękne modelki:  Ninę Holy i Sabien DeMonię,!
Kupiłam ten magazyn, gdyż Nina pozuje w nim w jednym z gorsetów mojego autorstwa :-) A wszystko podpisane :-)


 I've finally received the February issue of Delicious Dolls magazine. You can find our lovely Polish models here - Nina Holy and Sabien DeMonia, The reason I bought this magazine and waited over 2 weeks to get it is that you can see Nina in one of the corsets made by me :D
And it is credited!

Yes, this is me sooo happy!

wtorek, 19 lutego 2013

Atelier Sylphe - skończony gorset/ finished corset

Jakiś czas temu uszyłam mock up wg cudownego wykroju Atelier Sylphe. Ogłaszam, że w końcu znalazłam trochę czasu, aby w końcu uszyć gorset. Może nie znalazłam, a ukradłam czas samej sobie, gdyż wierzę, że nie można być dobrą 'szwaczką', jeśli nie ćwiczy się i nie nabywa nowych umiejętności.
A ten gorset jest zupełnie inny niż te, które zrobiłam do tej pory.
Po pierwsze - jedna warstwa materiału. Ostatnio robiłam gorsety trójwarstwowe!
Po drugie - śzew bieliźniany - jejeje!!! Piękny i trwały.

I po trzecie - wykrój zupełnie różny od tych, których do tej pory próbowałam.Jak zwykle nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła.
 Pomijam typowe dopasowywanie wykroju - to zazwyczaj jest konieczne.
W oryginalnym wykroju nie ma jednak taśmy w talii - ja postanowiłam ową dodać dla pewności. Bardzo chciałam aby ten gorset był jak najbardziej zbliżony do oryginału, jednak postanowiłam nie ryzykować i nie żałuję mojej decyzji.
Podobnie rzecz się ma z panelem na plecach. Staram się je dodawać do każdego gorsetu. Pięknie przytrzymują plecy i ułatwiają wiązanie. Dlatego też i mój gorset został w taki wyposażony :D
Jako ostatni punkt - fiszbiny. W oryginalnym wykroju są podwójne prawdopodoknie pięcio lub siedmiomilimetrowe. Z racji tego, że niedawno zakupiłam 10mm fiszbiny postanowiłam je wykorzystać. W następnym projekcie już bardziej będę się trzymać oryginału :-)



Aby trzymać się chociaż trochę oryginału postanowiłam ozdobić gorset czarną koronką.

Tyle mojego gadania - teraz zdjęcia :-)
ZAZNACZAM, że gorset na zdjęciach jest świeży! Dlatego jeszcze nie jest dowiązany do końca.
You probably remember the mock up I made a while ago... The one based on a lovely pattern by Atelier Sylphe.
Well, I finally organised some time to make the corset. In fact I had to STEAL SOME TIME FROM MYSELF to make it as I strongly believe that you cannot be a good corsetiere if you don't practice new skills.
And this corset was totally different from those I've made so far.
First of all - one layer. Recently I've been making corsets with at least 3 layers.
Secondly - flat felled seams - yay!!! They are so lovely!
And thirdly - a pattern unlike those I've tried so far.
As usual I wouldn't be myself if I hadn't altered something. First of all I had to make a few minor adjustments - I added a few cms to the hips and some cms at the front and back to make it wearable for me ;-) I am not as tiny waisted as I wish I was.


In the original pattern there was no sign of waist tape. I wanted to make sure my corset would endure the massive stress I would offer it (read: I've put on some weight recently thus there is some more flesh to squeeze). So I added the waist tape - and as much as I wanted to make this reproduction close to the original I do not regret! :-)
Neither do I regret adding the modesty panel. I find the boned modesty panels extremely helpful when reducing the waist. They add to the back support especially in the beginning when you are still breaking in the corset. Or if you made it a few inches smaller than what you can achieve at the moment.
Last but not least is the boning. In the original pattern there are double bones probably 5 or 7mm wide.
I decided to experiment and used single 10mm spiral bones. I like the look of multiple boning channels, yet in this project I used raw silk and matching black thread so the channels are barely visible anyway.
When I make another corset out of this very pattern I will probably use double boning. Then I will surely report on my expericences. :-)
Instead of standard busk reinforced with a bone I used a wide one. :-)
To stay close to the original I added some black lace at the top - it makes the corset look more antique in my view.

Enough of all that.

Here it is - feast your eyes!

(note: this corset is really fresh! That's why I didn't manage to lace it fully)










sobota, 16 lutego 2013

Sailor underbust (wersja 2.0)// Sailor underbust (version 2.0)

Nareszcie skończony.
Planowałam ukończenie go juz jakiś czas temu, jednak praca, a ostatnio paskudne przeziebienie mi to uniemożliwiły.
jest to nowa wersja 'Sailora' - tym razem czarne oczka zaciskowe i czarne tunele.

Finally finished.
I wish I had finished it a while ago, yet work and most recently my nasty cold prevented me from doing so.
This beauty will be shipped on Monday!
It's a version of my Sailor Underbust  - this time black faus leather boning channels and black grommets.




 Jak widać - do każdego zamówienia dołączam przypinkę :-) Będzie też woreczek na gorset (obecnie w fazie produkcji)
As you can see - a SnowBlack badge will be added :D
Plus a corset bag (which is being made at the moment)
 


piątek, 8 lutego 2013

Po raz kolejny 'stays'// And stays once again

Zdjęcia są świeże, więc sama jeszcze się im dobrze nie przyjrzałam!
Pierwsze 'stays' w życiu!


The photos are so fresh that I haven't had a chance to examine them myself!
The first pair of stays I made!

Zdjęcia  Jacek Ożóg
A na zdjęciach - urocza Marta Krzyżowska

Photo by Jacek Ożóg 
And in the phtos - lovely Marta Krzyżowska



czwartek, 7 lutego 2013

Sidney Eileen potrzebuje naszej pomocy!!!/ Sidney Eileen needs our help!!!

Tym razem post nie będzie zwązany z moim szyciem jako takim.
Będzie o życiu i o tym, jak ludzie, którzy nigdy nie poznali sie osobiście mogą się zjednoczyć w słusznej sprawie.

Ale od początku....


This time the post will not be connected with sewing or corset making as such.
This one is going to be about life and how people who have never met each other in person can unite for the right cause.

Starting from the beginning...


Sidney Eileen - prawdziwa artystka. Jedna z pierwszych gorseciarek, które 'znalazłam' w internecie, gdy jeszcze raczkowałam w tym temacie. To ona 'nauczyła mnie', jak uszyc wstążkowy gorset! Obecie cierpi na boreliozę, któej objawy nie zostały rozpoznane przez kilka lat!!! Bardzo potrzebuje naszej pomocy.
Sidney Eileen - a real artist. One of the first corsetieres I  'found' on the internet when I was just a corset-makng-toddler. The one whose tutorials helped me make my first ribbon corset! 
She is suffering from  lyme disease, which had been overlooked by doctors fro six years!! She is getting worse and worse and really needs help.

 
Lucy - nakręciła filmik, w którym wyjaśnia, o co chodzi.

Lucy has uploaded a video explaining the wole issue:


Można pomóc klikając TUTAJ i przekazując pieniądze. Nieważne ile - każda kwota pomoże. Możecie też udostępniać tą informcję, gdzie się da!

 
Here you can donate the money. It can be one dollar. It doesn't matter how much it will be - if you can share the message-please, do!



środa, 6 lutego 2013

Atelier Sylphe Patterns - mock up

Pisałam kiedyś, że lubię pracować z nowymi wykrojami i próbować nowych technik szycia. Nie moge wyobrazić sobie gorszej rzeczy, niż brak radości z szycia.
Dlatego staram sie wciąż rozwijać i przyjmować wyzwania, jakie niesie świat i nowe wykroje! :-)
Ostatnim z nich jest wykrój Atelier Sylphe - marzyłam o nim przez dłuższy czas, w końcu zrobiłam sobie 'podchoinkowy prezent' i oto jest.
Do tej pory udało mi się uszyć mock up. Nie mogę się doczekać chwilki wolnego czasu, aby przekształcić ten wykrój w prawdziwy gorset!


I once wrote, that I like to keep myself motivated by trying new patterns and new techiques whenever possible. I can think of nothing worse than turning your hobby and passion into a repetitive, dull activity that you cease to enjoy. What is more - my personal opinion is that you will never be able to consider yourself an expert in the field of corsetry in general. You might like one technique of sewing but not feel comfortable with some others, you might love working with velvet but hate leather, embellishments can be your greatest love or you might simply find it 'too much' and thus not work on these particular skills. Yet, if you want to find what you really enjoy you MUST experiment with the techniques. Otherwise you will never know.

But what is the point of this whole long introduction, you might ask ;-)  Be patient, I'm revealing that right now!
 There are a few corsetieres I adore, admire and try to learn from. One day, when I finally find some time to organize myself I will write a few words about each of them. Today I will just mention Joelle - the owner of Atelier Sylphe
I don't know what features you associate with a corsetiere, but for me Joelle is the exemple of an artist who worships the past turning it into present in the best way possible. She collects real antique pieces, spends probably endless hours examining them and finally prepares patterns so accurate and detailed that they practically 'sew themselves'.
I had wanted to buy one for quite some time, yet I couldn't make up my mind. But when I saw my friend-in-corsetry
Katarina's corset (here featured in Atelier Sylphe's Etsy listing) I instantly fell in love with it!
I couldn't resist the temptation and made myself a Christmas gift!

Now I am waiting for some time off to sew it. I've already made the mock up (here it the photos it is unboned) and got lovely black raw silk - now they wait until I finish my commissions :-). 




Mam nadzieję, że szybko go skończę i będę mogła podzielić się efektem pracy. Tymczasem nacieszcie swe oczy oryginałem!

 I hope to finish it quickly and share the images with you. In the meantime you can feast your eyes on the original corset. Bon appétit!!!!



Gorset z XVIII wieku// 18th century stays

Nie czekałam długo na zdjęcie mojej uroczej klientki w jej gorsecie.
I haven't been waiting long for the pictures of my lovely clients in their stays.
Nie mogę uwierzyc, że wyglądają tak pięknie (klientka - pani Beata, członkiniGarnison Danzig- i gorset)
 
I can't believe my eyes they look so lovely (both the client - Ms Beata, who is the member of Garnison Danzig - and the stays!)


niedziela, 3 lutego 2013

magazyn Delicious Dolls luty 2013// Delicious Dolls magazine February 2013

To nie mógłby byc lepszy dzień! (W sumie mógłby - pogoda jest beznadziejna, a ja na te okoliczność pochłaniam niewyobrażalne ilości czekolady).
Dlaczego?
Nina Holy poinformowała mnie, że pojawiła się w lutowym wydaniu magazynu Delicious Dolls.
Ma na sobie gorset mojego autorstwa, co zostało również oznaczone!
Obecnie czekam na swoja kopię magazynu, któa powinna dotrzeć do mnie za 2 tygodnie!

Today couldn't be better (I mean it could - the weather here in Poland is so miserable I'm devouring incredible amounts of sweets and chocolate!).
Why is that?
Today I got a message from the lovely Nina Holy, that she appeared in the February issue od Delicious Dolls magazine!

She is wearing a SnowBlack Corset and I was even credited there!
I'm waiting for the print (it says it will take up to 2 weeks to ship it from the USA) and dancing a crazy dance of joy!