SnowBlackCorsets

piątek, 29 marca 2013

Black cincher

Tym razem maleństwo. Do tej pory moje gorsety raczej stawały się coraz dłuższe. Pracowałam nad tym, aby zakrywały biodra i ładnie je modelowały. Tym razem jednak postanowiłam uszyć typowy waist cincher, czyli mini gorsecik. Znalazła się resztka czarnego jedwabiu (pozostałość po gorsecie wg wykroju Atelier Sylphe) i czarny 18-centymetrowy busk. Początkowo chciałam go ozdobić krwisto czerwonym haftem, jednak grafitowe stożki wygrały. Uwielbiam asymetrię więc i ćwieki są 'porozrzucane' na gorsecie.








3 komentarze:

  1. no! rewelacja, krótki, bo krótki, rzeczywiście te długie są piękniejsze, ale ten tight lacing jest wspaniały, no i modelka, to jeszcze ważniejsze
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
  2. trzecie zdjęcie od góry genialne! świetnie wyszłaś, gorset również zniewalający.
    pozdrawiam, BlackFairy ze spooky :)

    OdpowiedzUsuń