SnowBlackCorsets

środa, 28 sierpnia 2013

Gorset prawie bieliźniany

Tym razem coś dla mnie.
Od dawna przymierzam się do waist trainingu, jednak do tej pory nie udało mi się porządnie za to zabrać.
Powodów (poza, oczywiście, lenistwem) było wiele. Głowny to taki, że gorsety, które uszyłam są stworzone do pokazywania. Co za tym idzie posiadają ozdoby, zrobione są z kilku warstw i baaaardzo redukują talię.
Są  idealne na kilkugodzinne wypady, jednak noszenie ich w połączeniu z codziennym strojem do pracy wypada odrobinę groteskowo. Tak szczerze - które 'pracowe' ciuchy są przygotowane na ekstremalną redukcję talii? 
Od jakiegoś czasu pałam miłością do nylonów i pasów. Postanowiłam więc stworzyć gorset, który mogłabym nosić na co dzień a do tego połączyć go z paskami do pończoch.

Oto efekt. Przewygodny i prawie niewidoczny pod ubraniem!







wtorek, 27 sierpnia 2013

Soniya i SnowBlack Corsets

Niedzielna sesja zdjęciowa, której niezaprzeczalną gwiazdą była piękna Sonia już za nami. Teraz pozostało ciągnące się w nieskończoność oczekiwanie na jej efekty.
W międzyczasie jednak zdjęcia zza kulis :-)




czwartek, 22 sierpnia 2013

Katowice Tattoo Konwent - już 21-22.09.2013


Niecały miesiąc pozostał do niesamowitego wydarzenia. Przedostatni weekend września poświęcony będzie pierwszemu na Śląsku konwentowi tatuażu - Katowice Tattoo Konwent.
W dniach 21-22 września będzie można uczestniczyć w prawdziwym święcie 'dziarania'.
Atrakcji z pewnością nie zabraknie. Jedną z nich będzie pokaz gorsetów SnowBlack :-)

Jeśli wybieracie się na konwent, zapraszam pod scenę  
w SOBOTĘ (21.09) o godzinie 16.00





wtorek, 20 sierpnia 2013

Alexander McQueen "Savage Beauty"

Chyba nie ma drugiego projektanta, którego prace tak bardzo by mnie inspirowały i zachwycały. A może powinnam napisać 'nie było', z racji tego, że Alexandra McQueena nie ma już wśród nas.
Są jednak jego dzieła, a co za tym idzie, zachwyt, który towarzyszy mi za każdym razem, gdy przed oczami stanie mi któryś z projektów.


Po obejrzeniu tego oto filmu....: 

... a następnie tego:  KLIK


postanowiłam zamówić książkę Savage Beauty. 


 Z pewnością mogę uznać ją za jeden z najlepszych zakupów w życiu. 
Pierwszą rzeczą, którą można zauważyć jest niecodzienna okładka - z 'hologramem'. Po smaczku tego typu aż chce się zajrzeć do środka, a tam! Trochę do poczytania, mnóstwo do obejrzenia (293 ilustracje!!!). Wiele fotografii opatrzonych jest cytatami McQueena. 
Nie jestem recenzentem książek, więc tu zakończę moją wypowiedź i oddam się (znowu) przyjemności obcowania ze sztuką przez duże 'eSZ' :-)








środa, 14 sierpnia 2013