SnowBlackCorsets

środa, 28 sierpnia 2013

Gorset prawie bieliźniany

Tym razem coś dla mnie.
Od dawna przymierzam się do waist trainingu, jednak do tej pory nie udało mi się porządnie za to zabrać.
Powodów (poza, oczywiście, lenistwem) było wiele. Głowny to taki, że gorsety, które uszyłam są stworzone do pokazywania. Co za tym idzie posiadają ozdoby, zrobione są z kilku warstw i baaaardzo redukują talię.
Są  idealne na kilkugodzinne wypady, jednak noszenie ich w połączeniu z codziennym strojem do pracy wypada odrobinę groteskowo. Tak szczerze - które 'pracowe' ciuchy są przygotowane na ekstremalną redukcję talii? 
Od jakiegoś czasu pałam miłością do nylonów i pasów. Postanowiłam więc stworzyć gorset, który mogłabym nosić na co dzień a do tego połączyć go z paskami do pończoch.

Oto efekt. Przewygodny i prawie niewidoczny pod ubraniem!







3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję
      Cieszę się, że się podoba ;-)

      Usuń
  2. aż się marzy by mieć chociaż taki na sesji zdjęciowej.... piękne - GRATULUJĘ!

    OdpowiedzUsuń