SnowBlackCorsets

wtorek, 10 września 2013

Sing for your Singer


:-)
Ci, którzy mnie znają wiedzą, że uważam spełnianie marzeń za powinność każdej ludzkiej istoty.
Sama kieruję się zasadą, że jeśli o czymś marzę, to nie ma innej opcji, jak tylko marzenie owo spełnić.
(szczęście, że na chwilę obecną nie marzę np. o rządzeniu światem, :-) )

Jednym z olbrzymich marzeń było posiadanie maszyny Singer (dobra, mam już xxi-wieczną, ale to nie o to chodziło :P ) Warunkiem było jedynie to, aby owa maszyna była sprawna. "Jedynie" to chyba nieodpowiednie słowo.
Okazuje się, że tak popularne  stwierdzenie (które nie powinno budzić wątpliwości) jak 'maszyna jest sprawna' nie zawsze daje pewność, że da się na owej szyć. Większość sprzedawców przyznaje się do ignorancji w sferze szycia (czego absolutnie nie potępiam, nie zrozumcie mnie źle) i jest w stanie zagwarantować jedynie, że 'kółko się obraca" albo "igła się porusza".
Dlatego też postanowiłam cierpliwie poczekać i ta decyzja się opłaciła.
Czeka mnie z pewnością wiele godzin prób i błędów, no i muszę 'przeczytać cały Internet' w poszukiwaniu informacji na temat tego modelu.
NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!!!

A tymczasem - nacieszmy oczy!




'long bobbin' - Matko! jaram się!


7 komentarzy:

  1. ladniutka maszyna ale czy rzeczywiscie tyle trudu bedzie tego warte?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca rozumiem jaki trud i czego wart?
      Że siedzenie przy kompie z nadzieją, że maszyna marzeń się pojawi to trud? Czy szycie na niej?
      :-)

      Usuń
  2. Jej, nawet nie wiesz, jak zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. absolutny skarb, piękna jest!!! niemal słyszę ten miły dla ucha stukot...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przeurocza (już wiem, jak założyć nici i nawinąć szpulkę :D )
      I o dziwo, bardzo cicha!

      Usuń
  4. Miałam do czynienia (pożyczałam) podobną, ale radziecką - też miała taki silniczek, ale pedał to była katorga - najpierw długo nie łapał, a przy samym dole nagle taki zryw, że nitki latają :P I mam też XIX wieczną, ale kurcze, nawet nie łudzę się, że dostanę do niej części (a napinacz jest kompletnie skorodowany :c)

    OdpowiedzUsuń